Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Jackie Kennedy

Frida w Nowym Jorku

Część II Za balustradą rozciągał się widok na inne podobne do tego bloki, z szarym horyzontem w oddali. Niestety park widoczny był tylko z kuchni i głównej sypialni apartamentu. Na taras weszła dziewczyna, chyba pokojówka z kieliszkiem wina na okrągłej tacy. Odstawiła go grzecznie na białym stoliku i zniknęła za dużymi białymi drzwiami. Frida usiadła na wypłowiałej poduszce, oparła stopy o nogę stolika. Wzięła do ręki zimny kieliszek i łyknęła wina. Jego delikatna słodkość, osłabiona niską temperaturą, sprawiła Fridzie dużą przyjemność. Siedząc, zalana sierpniowym słońcem, usłyszała kroki stóp w mokasynach, a po chwili zobaczyła na tarasie Panią domu. Nie była szczególnie zaskoczona jej powściągliwym wyglądem: dopasowane, granatowe dżinsy, jedwabna koszulka w kolorze chińskiej bieli, duże ciemne okulary, świeżo zaczesane do tyłu, ciemne włosy średniej długości. Całkowity brak biżuterii. Słoik z chili con carne, który Frida zwykle ofiarowywała nowo poznanym meksykańskim z...