Przejdź do głównej zawartości

Posty

Truman i Merilyn- historia jednej salsy.

Truman & Merilyn Marilyn ostatnio narzekała na zawroty głowy i ogólną słabość. Zwykle udawało się przemycić do jej sypialni lekarza w przebraniu Myszki Miki, ale od czasu, kiedy wbiła sobie do głowy, że Myszka nie żyje, trudno było to powtórzyć, bez uzasadnienia ingerencją z zaświatów. Inne przebrania nie wchodziły w grę. Myszka Miki była jedyna i niepowtarzalna. Arthur Miller i lekarz Mars Gordon postanowili w tej sytuacji poprosić o pomoc Trumana.    Marylin ufała Trumanowi, który właśnie planował swój czarno-biały bal. Arthur i Mars zdradzili Trumanowi swój plan w czasie sobotniego lunchu. Truman lubił intrygi. Lubił też Marylin. Mówił o niej 'moja biedna wiewióreczka'. A poza tym był fanem jej kobiecości i stanu umysłu. Na zakończenie spotkania, lekarz zwrócił się do Trumana: – Działaj niepostrzeżenie i żadnego liczenia na głos. Nie waż się nawet ruszać ustami bo się domyśli. Zrób to w tańcu bezszelestnie. Udawaj, że się zatracasz. ...

Isabella Blow i jej przyszywani synowie

Kilka tygodni temu zapytałam na łamach pewnego portalu społecznościowego, czy wypicie domestosu pomoże na ból głowy. Jedna koleżanka odpowiedziała, że nie za bardzo, powołując się na przypadek Isabelli Blow. Isabelle Blow w kapeluszu Philipa Treacy 
 Szminki jak mikrofony, do których mówiła przez duże zęby. Niewyraźny kształt ust, oczy podkrążone ze smutku i bezsenności, uczulenie na bieliznę. Ptasia mama, fundament japońskiej pagody, łodyga kwiatu, ofiara homara, antena na wierzy nadawczej. Matka opuściła dom rodzinny tuż przed rozwodem, żegnając się z Isabelle wylewnym uściskiem dłoni. W ramach osobistej mitologi, Blow wspomina ukradkowe mierzenie różowego kapelusza matki, twierdząc, że to jedno z jaśniejszych wspomnień okresu dzieciństwa. Miała dwie siostry i brata, który w wieku 2 lat utonął w przydomowym basenie.  Ojciec Sir Evelyn Delves Broughton zostawił córce £5000, to dosyć skromna suma w kontekście reszty majątku, a wszystko przez złą macochę.  Nos...

Goshka Macuga, Einstein, Tagore plus niemy chór

Goshka Macuga nie jest gorzką maczugą, ale w jej działaniach jest coś niekompatybilnego, albo różnego od modyfikowanych genetycznie artefaktów sztuki aktualnej.  Zaraz po tym jak o niej usłyszałam, zaskoczył mnie jej punkt widzenia – obserwacje i nietypowe rozwiązania, skierowały moją uwagę w nowe miejsca. Jej drzewo w galerii z jakiegoś powodu nie jest rekwizytem, którego proweniencja interesuje tylko kuratora. Rozwija nowe listki w nieprzyjaznym środowisku skomplikowanych odniesień i działań dokumentacyjnych. To drzewo jest prawdziwe. G. Macuga, When Was Modernism, photo: Thierry Bal / www.iniva.org Morficzno–totemiczne formy rzeźb ustawionych na parapetach wokół drzewa, interpretują je po swojemu. To  prace studentów  porzucone przy kampusie Kala Bhavan w Indiach, zabrane przez Macugę. Bezpańskie, anonimowe, ich bezgłośny komentarz tworzy wartość dodaną w kontekście modernizmu–teorii. Rzeźby uzmysławiają nam, ż nigdy nie dowiemy się tego, czy ...

British-Polish od kuchni

Miłośniczka Corgie Moja prababka Dorota znana była w okolicy z bułeczek drożdżowych wypiekanych rach ciach Mój tata smaży ryby jak nikt inny na świecie. Jean Pierre Vigato bon bon. Na drewnianej desce kupka soli morskiej z Atlantyku. Ostrutki nóż mieniący się srebrną poświatą i majestatyczny talerz z truflami. Czarne matowe jakby z pluszu. W przekroju marmuryzacja brązowych szarości. Odrobina oliwy, skrawek bagietki wytarty w oliwie. Na to plasterek trufla i szczypta soli. Mniam mniam, zatarł ręce i przymknął oczy z rozkoszy. Orgazm gastryczny numer 1. Sobotnie przedpołudnie niezbyt wczesne. Damienowi trudno się wstaje, ale potem wyjeżdża do Francji, więc nie ma wyjścia. Wita nas w swojej niezbyt przestronnej, ale przytulnej kuchni. Szary strój dresowy dopełnia atmosferę przyjaznej swobody. Dwa Welsh Corgie łaszą się do nóg. Na drewnianym blacie, który może być jednocześnie deską do krojenia, paruje kawa w zaparzaczu. Jaki kubeczek do kawy? słyszę zaskoczona. Wybieram k...

Lisek na Mappelthorpie

Robert Mappelthorpe i lisek Wenecja 2012 a tak naprawdę 2004 rok. W brudnej wodzie zatoki pływa szary kłak.  Kiedyś był białym liskiem, który bezszelestnie szusował przez syberyjskie śniegi tajgi. Sfrustrowany myśliwy, od tygodni tropił szczwanego basiora, który jak się okazało robił skuteczne uniki przed śmiercią. W końcu tajga była jego domem.  Nie wiadomo dlaczego myśliwy skupiał się tak intensywnie na wilku? Jaki był powód? Bo na pewno nie mięso ani kły. Czy można winić wilka za to, że zatacza coraz szersze kręgi i skutecznie unika śmierci. Prawda życiowa mówi, że to raczej zwierze ominie, niż człowiek zrozumie.  Mimo trzaskającego mrozu i niewygód, myśliwy pozostawał długie tygodnie na tropie. Wilk omijał wnyki i sprytne zasadzki, a lisek był pod ręką.  Lisek zabity, obdarty ze skóry. Czekał w innym stanie skupienia, przez noc. Rano myśliwy ruszył ze swoim trofeum do najbliższego punktu skupu, który znajdował się w miasteczku na skraju taj...

Nagły pomnik

Marcello spójny z fotografią Marzę o pustej przestrzeni wokół głowy. Pomiędzy parą kochanków mimo odległości, wyczuwalne jest napięcie. Sierpniowe słońce oświetla bukiet kwiatów, za którym próbuje się ukryć Jerry Hall. Trzysta metrów dalej pod palmą w białym garniturze stoi Marcello Mastroianni. Papierosy w upał. Brawo. Wizerunek musi być spójny z tym na fotografii. Z tej odległości nie widać dokładnie, ale chyba pali papierosa. Język ciała mówi: palę papierosa i marzę o dziewczynie, której ciało wystaje zza bukietu kwiatów.  Ego matka hodowała herbacianą różę taką jak tamta. Rosła jeszcze ładniej, kiedy ojciec zbudował pergolę, wokół której mogła się pleść. I tyle go widział W połowie drogi między nimi czerwona plama. To symboliczna namiętność, która rozwija się w czasie rzeczywistym. Ruszył by do niej. Pocałował, przycisną do białego lnianego garnituru. Powąchał jasne włosy, rozgrzane słońcem.  Ale nie może, bo nogi zamieniły mu się w marmurowy po...

Trójkąt

Sandro Kopp, Tilda Swinton, pastel Nie złapię szklanki ręką zatłuszczoną kremem. Moje ulubione spodnie letnie w panterkę rozrywają się w kroku, co to może znaczyć? Czy trójkąt może być szczęśliwy? Trójkąt miłosny niezbyt, bo nie wszystkie wątki są tu jawne i zwykle ktoś cierpi. W przypadku Tildy Swinton, jej kochanka i partnera, to raczej związek trojga, w którym wszyscy się odnajdują. Richard Avedon powtarzał, że Diane Arbus mu imponuje, zwłaszcza na jej pogrzebie. Popełniła samobójstwo, ale nie wiadomo czy była od tego szczęśliwsza.  Wiadomo jednak, że z mężem i parą przyjaciół tworzyła czworokąt erotyczny, na fali wolnej miłości lat 70-tych. Fascynuje mnie to tak bardzo, jak domniemany kochanek Tildy Swinton, w pełni akceptowany przez partnera, tak przynajmniej spekulują media angielskie.  Kiedy partner John Byrne opiekuje się bliźniakami, Tilda Swinton zabiera swojego kochanka Sandro Koppa na plany filmowe i przyjęcia. Bardzo ładnie się razem pre...