Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wonder Woman taka cudowna

W piątek była akurat premiera Wonder Woman , więc poszłam mimo ładnej pogody. Dwadzieścia minut przed seansem nie było jeszcze nikogo. Tylko dwie dziewczyny, które upewniały się pięć razy, czy to sala numer cztery. W końcu uciekły, przerażone, że chyba ślepa uliczka? Dopytuję biletera o seans. Tak, tak. Wie Pani przy takiej pogodzie, to ja osobiście wolałbym siedzieć nad Wisłą. Najwyżej będzie miała Pani pokaz indywidualny. Tuż przed reklamami zaczęli schodzić się ludzie. Cicho jak myszka pochrupałam sobie wodne ciasteczka pszenne i czekałam, co się wydarzy. Steve Trevor (Chris Pine) seksi, tym bardziej, że dla Diany był pierwszym mężczyzną, jakiego w życiu widziała. Wpadł dosłownie do jej świata z nieba. Za to u Gal Gadot, aktorki wcielającej się w rolę Diany twardy akcent, izraelskie korzenie i dwuletnia służba wojskowa.  Dzięki uprzejmości internetu Diana młoda, zadziorna o niespożytej energii. Trochę naiwna. Jeszcze nie zna życia, ale przeczuwa, że będzie miała tu ...

W ruchu wszystko się wyładnia

Hozier–hose–'wąż wodny', ale wrażliwy. Trubadur, śpiewa o wiecznej miłości, ponad grobem. Lisach nadgryzających ciało, ale to nie szkodzi, bo miłość jest wieczna. Prosi, żeby matka nie jęczała mu nad głową. Ta też potrafi być wieczna. A w scenerii raczej intymnej przemawia: Kochanie, jest coś tragicznego o tobie/w tobie, Coś magicznego. Zgadzasz się?  dopytuje. Śpiewanie go wyładnia. Wręcz rysy mu się zmieniają. I zęby jakby prostsze, włosy falują, miękko się układają, tańcząc wokół czoła. A potem jak opowiada o śpiewaniu, to jakby ktoś inny. No ale z drugiej strony bez człowieka nie byłoby grania. Syreni śpiew, choć męski. Gdzie to nas zabierze? Do tajemnicy i krainy wiecznej szczęśliwości. A nie jest to dom pogrzebowy. Siergiej Połunin zatańczył niby swój ostatni taniec do Take Me to Church . Tym smutniej, bo tańczy, że płynie. Na szczęście tańczy dalej. Jak te wrażliwości się zgadzają! Jeden tańczy, drugi śpiewa, obaj w ruchu. No aż miło p...

Krople czekolady

Kiedy miłość twojego życia okazuje się być pustą zdzirą, nie płacz. Kiedy wróg ma cię w garści, nie umieraj. Kiedy nie możesz wyrazić bólu, czuj. Iggy Pop, fr. Chocolate Drops ,  z płyty Post Pop Depression Iggy Pop, dzięki uprzejmości internetu Film pod tytułem Dobry mieszczanin, nie byłby o nim. W piosenkach z ostatniej płyty Post pop depression  Iggiego Popa, przeważają gorące r ytmy lat siedemdziesiątych, przywodzące na myśl melodie z lokalu ze striptizem, w którym od lat tańczy ta sama dziewczyna. Biednie, zgrzebnie, ma się wrażenie, że życie toczy się gdzie indziej. Albo rytm piosenki w scenie z filmu Away We Go , Sama Mendesa, w której bohaterka od-tańcowuje stratę po śmierci swojego nienarodzonego dziecka. Lub scenka w sypialni pary, która przeżywa kryzys. Żona rozbiera się dla męża w rytm Chocolate Drops i choć nie wie, co będzie dalej, próbuje. W  refrenie, gówno zamienia się w krople czekolady, więc może akurat. Iggy Pop doświadczony, wyżyło...

Przekładaniec w moim ulubionym smaku

Vivian Maier Diane Arbus Szereg moich obrazów z lat 2006-2008 był zainspirowany zdjęciami Diane Arbus. O Vivian Maier usłyszałam niedawno.  Biografia Arbus, w którą namiętnie się wczytywałam, o mały włos nie przyprawiła mnie o depresję. Oglądając dokument poświęcony życiu i twórczości Vivian Maier w drodze z Torunia do Warszawy: maniaczka, obsesja, ból, gdzie zapodziała się jej kobiecość? Oj mrocznie. Jedna znana, druga zapomniana.  Amerykanki, Diane żydowskiego pochodzenia, urodzona w rodzinie futrzarza.  Żona uprzywilejowana, niezbyt szczęśliwa w małżeństwie. Na fali wolnej miłości  próbowała urozmaicać pożycie  w gronie przyjaciół, zakończyło się rozwodem.  Rodzina Vivian wyemigrowała z francuskiej wioski, położonej gdzieś w górach. P rzez całe życie  była nianią. Nigdy nie założyła rodziny. Przez niektórych pracodawców podejrzewana o skłonności socjopatyczne, bo trudno było przeoczyć jej zamknięcie i neurotyczność z jaką doczyszczała sprz...

Wszystko się może zdarzyć

źródło: www.indiewire.com Dlaczego w czasie seansu Patersona obok mnie siedzieli kinomaniak, który świecił telefonem co półgodziny i pani oblana perfumami z kociego piżma, które docierały do moich zatok z pominięciem nosa? Nie wiadomo, może więc i bez odpowiedzi pozostanie pytanie dlaczego wzruszyła mnie scena końcowa? Dwie godziny prawie bezruchu, bez zwrotów akcji, bo nie jest to teledysk, choć Jarmusch lubi muzykę na tyle, że wraz z kolegami z zespołu Sqürel skomponował do filmu ścieżkę dźwiękową. Plastyczna twarz Patersona, granego przez Adama Drivera wypełnia miejsca, w których mogłaby toczyć się akcja. Aktor przyznał, że w skrypcie scenariusza, w części dotyczącej jego roli, najczęściej pojawiającym się zwrotem było: 'Adam słucha'. Cóż więc było robić. I niewidzialnym bohaterem filmu obok Patersona jest obserwator, który mógłby przyjść do nas z wolnego od emocji punktu zero albo objawić się jako mnich zen lub jogin, który przyjmuje to, co się wydarza z otwar...

Fala tu jest

Dobrze się pisze w takt Getaway . Kolczyki ze sztucznymi brylantami brzęczą w uszach, zgrywając się z Dark Necessities . Skład i wygląd Josh Klinghoffer, relatywnie n owy gitarzysta Red Hot Chili Peppers. Miękko się porusza i tak gra. Eteryczny, jak ktoś z mniejszą niż normalna ilością kości. Wczuwa się dobrze. Ma tam swój introwertyczny świat i to się słyszy. Michale Blazary, Flea po złamaniu ręki gra jakby chciał powiedzieć: 'mimo tego gram i to nawet lepiej'. I rzeczywiście. W wywiadach opowiadał o mozolnej rehabilitacji i o tym jak po wypadku docenił to, co o mały włos stracił. Anthony Kiedis fryzura wysuwa się na pierwszy plan. Z tyłu krócej, z przodu grzywka rozchodząca się na czole jak kurtyna w lokalnym domu kultury. Wąsy. Zaraz po nich tors. Ale zakochuję się platonicznie w Klinghofferze. Wyobrażam sobie, że jest moim chłopakiem i spacerujemy bulwarem nadwiślańskim w grudniowe popołudnie. To by się dopiero zdziwił Polską. Muzyka Wczuwa się sztamę. Jest przyjacielsko...

Smak intencji

Jiro and Yoshikazu, photo Craig Mod   Shokunin w dosłownym tłumaczeniu to mistrz, rzemieślnik, jednak biorąc pod uwagę znaczenia płynące z tradycji japońskiej, pojęcie to łączy się nie tylko z umiejętnościami, ale również ze świadomością społeczną, a w szerszym ujęciu odnosi się do połączenia z innymi oraz tego, że to, co i jak robimy ma wpływ na wszystkich wokół.  Każdy kto gotuje wystarczająco długo, mógłby przywołać w swojej pamięci momenty, kiedy czuł się w kuchni dobrze, a dania, które przygotowywał były wyjątkowo smaczne. Są też takie dni, kiedy mimo wprawności kulinarnej coś nie idzie, a dania nie smakują. Oczywiście gotowanie w niesprzyjających warunkach, takich jak nieswoja kuchnia albo towarzystwo ludzi o dziwnym nastawieniu do życia, nigdy nie jest sprawą prostą. Dania przygotowywane w takiej atmosferze będę za słone, spalone, tłustawe i w ogóle ble. Fizyka kwantowa tłumaczy to zjawisko współistnieniem materii i energii oraz nieustającej wymiany pomiędzy nim...